23 4 11
puff the magic dragon
Kamień im. Błogosławionego Adama Michnika stał się ostatnio sceną zaciętego pojedynku pomiędzy
dwoma enfants terribles Lubelszczyzny.
Jak powszechnie wiadomo, pierwsze słowo należało do zadbanego, elokwentnego blondyna, czyli Bergera, który
wytyczył na kamieniu swój problemat Keep Fit.
Jednak nie trzeba było długo czekać
na zdecydowaną odpowiedź tajemniczego, małomównego bruneta,
czyli Ginszta, który sieknął na tymże głazie swój wariant o wielomówiącej nazwie
Zdążyć przed Bergerem. Aby dodać dramatyzmu całej sytuacji,
ostatnie słowo (jak na razie) wypowiedział
w tej kwestii znów Mr Berger stawiając kropkę nad i za pomocą
swojej autorskiej linii Puff the Magic Dragon (8a+). Linia biegnie w dachu na prawo od Keep Fita
i ponoć reprezentuje 'bardzo brutalny bouldering'. Tak czy inaczej zmagania
pomiędzy tymi dwoma charyzmatycznymi postaciami przypominają najlepsze wzorce z wenezuelskich telenowel, a
jedyna różnica jest taka, że zamiast o względy pieknej Ismeraldy, rywalizują oni
o kawałek kamienia. Cuszszsz, jacy mężczyźni, takie kobiety.
from CRUX studio

Puff, the magic dragon | fot. P. Głogowski
source: http://strictlybouldering.blogspot.com/
+ back + morpho/newsy
|
When I was a kid I used to pray every night for a new bicycle. Then I realised God doesn't work that way, so I stole one and prayed for forgiveness.
- Emo Philips
|
| |
|