Klimatyczny film autrostwa Gumisia z lubelskiej pielgrzymki do Bleau.
Muzyka bardzo nostalgiczna (kojarz± mi się czasy licealne), miękkie, melancholijne filtry,
przyjemnie roztrzęsione i amatorskie ujęcia,
a do tego autentyczny klimat wzlotów i upadków, tak typowy dla sesyjek boulderowych. Prawdziwy chillout.
Czasami tylko ci¶nie się pytanie: 'Czy im się nigdy nie znudzi tak skakać i skakać...'