12 10 10
amores perros
Każdy ma swoje metody na dochodzenie do szczytu formy. W przypadku Demona kluczem do sukcesu jest robienie wagi.
W zeszłych latach nienaganną linię w sezonie zapewniało mu młócenie sparing partnerów w tajskim boksie, a w tym roku
Demon postanowił zostać biegaczem i szybciutko ubyło mu 6 kilo. Wziął ponoć udział w jakichś zawodach biegowych. O zgrozo!
Jednak zrzucone kilosy od razu przełożyły się na siłę szpona, czego rezultatem jest m.in.
przejście nowego baldera Amores Perros w Borzęcie. Linia ta była odwiecznym projektem Leśnego, jednak ponieważ
Leśny musi się ukrywać przed licznymi wierzycielami (ponoć wyznaczono nawet cenę za jego głowę), Demon skwapliwie
skorzystał z okazji został autorem najtrudniejszej linii w przydomowym ogródku Filipa - jej trudności szacuje na 8a+.
Przy okazji dorzucił jeszcze szybkie powtórzenie Estrelli, dla której sugeruje korektę wyceny o jedną czwartą w dół na 7c+/8a.
Natomiast dzisiaj Demon wpadł do Podlesic na Sadka, gdzie sieknął Black Monster Terror (7c). Dodatkowo, jak to ma w zwyczaju,
ustanowił nową kombinację - Rezurekcja + Bóg, Honor, Obczyzna (bez zaklinowanego kamienia). Kombinacja została ochrzczona
mianem Kataklizm.
W odczuciu Demona trudności takiej wytrzymałościowej ścieżki są trochę wyższe od Estrelli.
Jeśli warun się utrzyma i padnie trasa maratonu, to wkrótce poinformujemy was o kolejnych realizacjach Demona...
source: Demon
+ back + morpho/newsy
|